
Rok 1600
„Lud trawą, a chwała kwiatem, na którą przyszła kosa. Ta kosa idzie na cię, grzeszna Polsko; strzeż się – zakwitnęłaś w szczęście, ale i w grzech. Oto kosa, znaj się być trawą, nie kamieniem; polegnie trawa, a kwiat chwały twojej uschnie.”
Spadła korona z głowy naszej,
biada nam, żeśmy pogrzeszyli. Przyszedł koniec nasz, spełniły się dni nasze. I rzekł Pan Bóg do proroka swego: Wyrzuć je, patrzeć na nie nie chcę, niech idą. I pytaliśmy: Gdzie pójdziemy? Powiedziano: Kto na śmierć, ten na śmierć, kto na miecz, ten na miecz, kto w niewolę…
Gdybym był Ezechielem, ogoliwszy głowę i brodę, włosybym na trzy części rozdzielił. I spaliłbym jedną część, a drugąbym posiekał, a trzecią bym na wiatr puścił i wołałbym na was: Jedni poginiecie głodem, drudzy mieczem, trzeci się po świecie rozsypiecie…
Bójcie się tedy tych pogróżek! Jać objawienia osobliwego od Pana Boga o was i o zgubie waszej nie mam, ale poselstwo do was mam od Pana Boga i mam to poruczenie, abym wam złości wasze ukazywał i pomstę na nie, jeżeli ich nie oddalicie, opowiadał.
Wszystkie królestwa, które upadały, takich posłańców miały, którzy im wymiatali na oczy grzechy ich i upadek oznajmili.”
Następnie wykładał ks. Skarga, iż pogróżki Boskie są rozmaitego rodzaju:
„Jedne, które się odmienić mogą, gdy ludzie pokutują, a wypraszają się gniewu Boskiego.
Strony: strona 1, strona 2, strona 3, strona 4, strona 5, strona 6, strona 7, strona 8, strona 9, strona 10, strona 11, strona 12, strona 13, strona 14, strona 15, strona 16, strona 17, strona 18, strona 19, strona 20, strona 21, strona 22, strona 23, strona 24, strona 25, strona 26, strona 27, strona 28, strona 29, strona 30, strona 31, strona 32, strona 33, strona 34, strona 35, strona 36, strona 37, strona 38, strona 39, strona 40, strona 41, strona 42, strona 43, strona 44, strona 45, strona 46, strona 47, strona 48, strona 49, strona 50, strona 51, strona 52, strona 53, strona 54, strona 55
