
„Są takie chwile, gdy zasłona codzienności drży, a to, co miało pozostać ukryte, zaczyna prześwitywać.
W świecie pełnym etykiet, przepisów i pozornych oczywistości warto czasem spojrzeć głębiej — tam, gdzie prawda nie zawsze jest wygodna, a 💧 przejrzystość staje się aktem odwagi.”

Stało się…
Od 24 stycznia 2023 r. Unia Europejska umożliwiła sprzedaż tego ,,obrzydlistwa ” w supermarketach .
W wielu krajach jedzenie owadów nie jest rzadkością. Eksperci szacują, że na całym świecie w ludzkim „menu” znajduje się około 1900 gatunków.

Będą zmielone, suszone świerszcze domowe. Można teraz je upiec w chlebie i bułkach lub można je znaleźć w herbatnikach i krakersach, mieszankach do pieczenia i makaronach, sosach i zupach, substytutach mięsa i mleka, produktach ziemniaczanych lub czekoladzie.

Wszystkie te małe obrzydliwe robale są przetwarzane na proszek, dodawane do żywności i nie musi to być wyraźnie oznakowane . Szczególnie zaskakujące jest to, że ten rodzaj proszku może być również stosowany w produktach zastępujących mięso.

Zezwolenie dotyczy świerszcza domowego ( Acheta domesticus ) w postaci częściowo odtłuszczonego proszku. Larwy chrząszcza pleśniowego ( Alphitobius diaperinus ) mogą być wprowadzane do obrotu jako żywność zamrożona, suszona, sproszkowana lub w postaci pasty.
Produkty z owadów są uważane za alternatywne źródło białka dla mięsa czy ryb. Można je dodawać m.in. do pieczywa, makaronów, frytek czy przetworów mięsnych.
Produkt zastępujący mięso może składać się z pięciu procent owadów.
Według Światowej Organizacji Zdrowia istnieje około 2000 jadalnych robaków i owadów. Odgrywają one coraz ważniejszą rolę w zaspokajaniu zapotrzebowania światowej populacji na białko.
W paszach dla zwierząt owady jadalne są od dawna stosowane w celu zaspokojenia zapotrzebowania zwierząt gospodarskich na białko.
Mam tylko nadzieję, że te wstrętne i obrzydliwe robale przeznaczone są tylko dla tych co to wymyślili, a normalny człowiek zmuszony będzie zaspokoić głód rybą i mięsem.

Dość tej manipulacji! Czas powiedzieć głośne NIE.
Stało się. Bez naszej zgody, za naszymi plecami, unijni urzędnicy uznali, że wiemy lepiej, co ma lądować na naszych talerzach. Na podstawie Decyzji Wykonawczych Komisji (UE) 2023/5 i 2022/188 [1], na półki legalnie trafiło „nowe białko” – proszek ze świerszczy i pasta z larw.
Mówią nam, że to dla dobra planety, powołując się na raporty Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) [2]. Mówią, że to zdrowa alternatywa, cytując ekspertyzy Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) [3]. Ale gdzie w tym wszystkim jest szacunek dla konsumenta?
Prawo, konkretnie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 [4], pozwala im ukryć ten dodatek pod naukową nazwą Acheta domesticus w długiej liście składników. Nie muszą postawić przed nami jasnego komunikatu: „UWAGA, ZAWIERA OWADY”. To nie jest przejrzystość. To celowe wprowadzanie w błąd przez zaniechanie.
Dlatego moje stanowisko jest jasne i nieugięte:
Nie zgadzam się na tę żywnościową rewolucję bez mojej świadomej zgody. Nie chcę jeść robaków w chlebie, czekoladzie czy kotletach. Nie akceptuję, by w imię „zrównoważonego rozwoju” odbierać mi podstawowe prawo do wiedzy i wyboru.
Mam nadzieję, że ten obrzydliwy eksperyment żywieniowy wyląduje tam, gdzie jego miejsce – w koszu na śmieci historii, obok innych pomysłów oderwanych od zwykłych ludzi. A my, konsumenci, musimy być czujni. Czytajmy składy, domagajmy się jasnego oznakowania i mówmy głośno, gdy ktoś chce karmić nas wbrew naszej woli.
Nasze talerze należą do nas. Nie oddawajmy ich bez walki.

„A gdy już zasłona opadnie, pozostaje tylko jedno — świadomy wybór.
Nie taki, który ktoś podejmuje za nas, lecz ten, który rodzi się z uważności i wiedzy.
💧Przejrzystość nie zawsze jest wygodna, ale zawsze prowadzi bliżej prawdy.
A prawda, nawet ta najmniej apetyczna, daje nam wolność, której nie da się ukryć pod żadną etykietą.”

📚Przypisy:
- 1] Decyzja Wykonawcza Komisji (UE) 2023/5 oraz Decyzja Wykonawcza Komisji (UE) 2022/188. Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej. Są to bezpośrednie akty prawne dopuszczające omawiane owady do obrotu. Udowadniają, że to nie „teoria spiskowa”, a fakt.
[2] Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). (2013). Edible insects: Future prospects for food and feed security. Ten raport jest fundamentem globalnej narracji promującej owady jako żywność. Odwołanie się do niego pokazuje, z jak potężną, instytucjonalną ideą mamy do czynienia.
[3] Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Pozytywne opinie naukowe dotyczące bezpieczeństwa spożycia owadów. To na nich formalnie oparła się Komisja Europejska wydając zezwolenia. Wzmianka o EFSA pokazuje, że nasz sprzeciw nie jest skierowany przeciwko fikcji, ale konkretnym, urzędowym decyzjom.
[4] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji o żywności. To kluczowy przepis, który reguluje kwestię oznakowania. Wskazanie go dowodzi, że problem z ukrywaniem informacji ma podstawę prawną, a nie jest jedynie subiektywnym odczuciem.



