Wiersze cz.4

Czy jesteś mi przeznaczona

W tym szarym nudnym świecie ?

Dodając barw mej duszy

Jesteś moim szczęściem,

Rozgrzewam zmarznięte serce

Włożone w twe ciepłe ręce.

Okryty twą duszą

Spijam słowa z twych ust

Szukając pomiędzy

Twego uśmiechu.

* * *

Śmierć jest

Słodsza od życia

Gdy samotność

Zagości w twej duszy

A tęsknota sponiewiera

Twój umysł.

Śmierć jest

Lepsza od życia

Gdy twe

Odrzucone serce

Leży pokrwawione,

A iskra nadziei

Gaśnie nagle

W środku nocy.

Obudź się Nemesis

To koniec ….

* * *

Nieśmiertelna twa miłość

O cudownym uśmiechu

Spogląda w głąb

Zwierciadeł mej duszy,

Swym wnikiwym spojrzeniem

Szuka ciepła.

W miłosnym uniesieniu

Drżącą i nie spokojną piersią

Zrywając ostatki wstydu

Wypowiada magiczne zaklęcia …

* * *

W strugach deszczu

Zatańczymy

Mocno wpatrzeni w swe oczy

Wyznając swe obawy …

Wtuleni w swe dusze

Okryci mglistym wspomnieniem

Podążamy w stronę światła,

Jak dwie ćmy

Oddając swe życie

W płomieniach miłości.

* * *

Kilka mało znaczących słów

Łza i drżące dłonie,

Podajesz mi na tacy

Swe obawy i lęki.

Za maską szczęścia

Ukrywasz troski,

A święta twa dusza

Pływająca

W morzu wspomnień

Ogląda się za siebie.

Chociaż szczęście

Puka do twego serca

Nie potrafisz otworzyć …

* * *

Szukam słów naszej melodii

Płynącej prosto z duszy

Ciepłej, pełnej słodyczy

Melodii dwóch serc.

Szukam słów by pokazać

Co do Ciebie czuje

Chociaż czasem ich brak

Ty wiesz …

Ropaczliwie szukam weny

By znaleźć słowa …

Słowa do naszej

Melodii.

* * *

Spoglądam w niebo

Szukam twej gwiazdy

Tej co najmocniej świeci.

Czemu tak tęsknię

Za twoim blaskiem ?

Odpowiedz proszę

Na to pytanie.

Czemu tak bardzo

Myślę o Tobie

O mojej gwieździe

Całymi dniami ?

Błądzę myślami

Po Twojej duszy

Wzdychając

Za wspólnymi chwilami.

* * *

Wczoraj już nie ma

Jutro się nie zdarzy

Dzisiaj są tylko wspomnienia

I pozostałości marzeń.

Brak mi twego serca

Także twojej duszy,

Ten nasz cichy romans

Całkiem się pokruszył.

Łza skapnie na kartkę

Tusz znów się rozmaże

Zamykam oczy …

Znów o Tobie marzę.

Znowu jesteś blisko

Uśmiechem częstujesz

Łapiesz moje dłonie

… Głęboki wdech

Iluzoryczne spojrzenie …

* * *

(…)Odwrócony krzyż

Ciernią obsadzony,

Wspinasz się na

Czterdziesty czwarty stopień

Gdzie narodził się demon …

Uwodząc twą duszę

W zmysłowych przykazaniach,

Uległa mej mowie

Szukasz rozdartej siebie.

W sztucznymi świecie

Stworzonym przez błazna,

Spoglądam w twą

Nagą, grzeszną duszę

Szukając naszego

Wczorajszego raju.

* * *

Zaprowadzę Cię do raju

Chowając

We własnym sercu,

Trzymam twą

Lodowatą dłoń

Oddając ciepło swej duszy.

W twoich cudnych oczach

Szukam gwiazd

Napewno gdzieś są

Tak pięknie błyszczą.

Gdzieś ponad nami

Świszcze wiatr

Śpiewając nam miłosne pieśni.

* * *

A gdybym tak

Umiał czuć

Tak jak naprawdę

Chcesz.

Zabierając Cię

W podróż

Po dalekiej Arkadii

Nie przeszkadza nam

Słońce czy też deszcz,

Wiatr tańczący

We włosach,

I pogardliwy ludzki szept …

Leżymy na górskim zboczu

Patrząc w gwiaździste niebo,

Trzymając

Swe uczucia na smyczy

Z ustami w kagańcu.

* * *

Dotykam twego umysłu

Chcąc złapać

W ciepłą dłoń

Twoje chłodne serce.

Udaję się

W daleką podróż

Krętymi drogami

Twej duszy;

Pragnąc twych ust

Szukam sposobu

By je posiąść

Delikatnie pieszcząc

Twoje zmysły.

* * *

A ja dalej błądzę

Myślami

W twojej duszy

Szukając rozwiązań

Prostując kolejne

Ścieżki twojego serca.

Spoglądam w dal

Widzę niewieście

Twe wdzięki,

Uśmiechające się

Gwiazdy w twych oczach,

Czerwone płatki

Twoich ust

Wołające

O więcej rozkosznych

Chwil.

Drżące twe ciało

Czekające

Na magiczną podróż

W głąb kolejnego

Spełnienia.

* * *

Pewnego dnia

Wszystko będzie miało sens

Ale jeszcze nie teraz,

Chociaż czas

Gra swoją melodię

Nie uciekam.

Jedynie serce i dusza

Połączone

W miłosnym tańcu

Ty i ja

Mali bogowie

Zapomnienia …

* * *

Spotykam Cię

Na miłosnej Golgocie,

Pełną lęku

I koszmarów.

Łapię twą

Drżącą dłoń

Prowadząc

Do naszego raju, 

Mocno tulisz się

Pełna obaw

W nadziei

Lepszego jutra.

„Kocham cię

Już dobrze”

Szeptam …

* * *

Wskrzeszam

Twe ciepłe uczucia

Dotykając wnętrza

Zziębniętego serca,

Trzymając twą duszę

Głęboko w kieszeni …

Karmiąc się

Twym uśmiechem

Błądzę nagi

W twej wyobraźni.

Prowadzisz mnie

Krętymi ścieżkami

Uśmiechając się

Do swej duszy.

* * *

Maluję twój obraz

Pędzlem swojej duszy

Spoglądam na Ciebie

I czuję wstyd.

Uśmiechasz się

Do słońca

Łzami swej duszy,

Z księżycem

Na spacer umawiasz się.

Płoniesz z rozkoszy

Zamykasz oczy

Muskasz me usta

(…) Rozpływasz się.

* * *

Cisza, która zabija

I serca gubiące zasięg.

Rozmyślam …

O twej duszy,

W której mrok

Urządził sobie

Zapasy.

Spoglądam

W perłowe

Zapłakane twe oczy (…)

Odwaracasz się

Częstując sztucznym

Uśmiechem

I znikasz

W mrocznej mgle

Swego przeznaczenia.

* * *

Zmęczyłem się szukaniem

Chcę zasnąć

W twych ramionach.

Szukałem cię

W twych oczach,

Szukałem

Między łzami,

Pływając

W twojej duszy

Gdzieś między

Uczuciami.

Trzymałem się

Twej dłoni,

Smakując

Twego ciała.

W zatoce twego

Serca

Gdzieś osiąść

Zapragnąłem.

Z tęsknoty

Znów umieram

I dusza

Z bólu wyje,

To kochać nie przestałem

Z nadzieją w sercu żyje.

* * *

Chciałbym zamienić

W perły deszcz

Obsypać nimi Ciebie.

Co w sercu noszę ?

Dobrze wiesz,

Tęsknotę, żal

Trochę miłości.

Boję się spojrzeć

W twoją twarz

Tak pełną ciepła

I radości,

Choć w twoim sercu

Smutek, strach

Zniknąć we mgle

Ci nie pozwolę.

* * *

Nieprzespana noc

Tysiące myśli

Tęsknota i żal.

Znów jesteś

W mych snach,

Nie sama …

Prowadzisz mnie

Trzymając mą dłoń.

Mleczną drogą

Pośród łez

Skradzionych pocałunków,

Wśród uśmiechów

Miliona gwiazd.

Świat ukradł nam

Czas

W zamian oddając

Trochę miłości.

* * *

Umieram(…)

Umieram z miłości

Bez żalu i złości,

Z tęsknoty do twej czułości

Umieram z miłości,

Wielbiąc ciebie

I twoje krągłości

Umieram z miłości.

Choć brakuje mi

Twojej nagości

… umarłem z miłości.

* * *

Tak sennie

Między nami

I gwiazd już nie widać.

Nadzieja

Dopala się w kącie

Serc naszych nie słychać.

Choć dusza wyrywa się

W twoją stronę

I ciągle szukam

Twego spojrzenia,

Poległem na gruzach

Swego istnienia.

* * *

Padam

Przed tobą

Bogini z południa,

Całując ziemię

Po której stąpasz.

Błagam o więcej

O twoje serce,

Całując twą dusze

Nim się pokruszę.

Tęsknię po cichu

Krzycząc w poduszkę 

Napisać to muszę,

Bo się uduszę.

* * *

Masz prawo

Zachować milczenie,

Uwodząc

Na pokuszenie

Myślą i mową

Uczynkiem i sobą.

Dotykasz mej duszy

Czując, że się kruszy

Swym pocałunkiem

Zostawisz samego

Z sumienia rachunkiem.

Uśmiechem obdarzysz

Dotykam twej twarzy,

Patrzę w twe oczy

Gdzie widok uroczy.

Mam małe marzenie

Kochając szalenie

Czekając na Ciebie

Jak na zbawienie.

* * *

Zaznałem ciemności

W grzesznym

Aniołów mieście.

Słyszałem głos,

Stojąc na krańcach

Zlęknionej twej duszy

Spoglądam w głąb

Twego serca

Widząc resztki

Twych uczuć,

Opatulonych

W resztki nadziei.

* * *

Uśmiech rozkoszy

Różany bukiet,

Iwingilując twą bieliznę

Rozbieram cię wzrokiem.

Odarty z emocji

Księżyc

Przygląda się

Naszej podróży

Rozkosznego spełnienia.

* * *

Śpiew nocnych ptaków

Zbudził twe zmysły.

Kąpiesz się

W pełni księżyca,

Pieniąc się

Zapachem błyszczących

Gwiazd.

Opatulona

W mlecznej drogi

Paniuar

Tańczysz …

W zwierciadle

Mych oczu.

* * *

Zabierz mnie

Do domu,

Zmyj smutek

Z mojej twarzy.

Wytrzyj

Tęsknotę z serca

Daj ponieść się

Fantazji.

Uśmiechem

Spraw mi radość,

Weź przytul się

Do duszy.

Powiedz

Magiczne słowa

Bym się już

Nie pokruszył.

* * *

Przestaję rozumieć

Siebie …

Gonitwa myśli

Nie pozwala

Zasnąć.

Błąkam się

Jak mały książę

Pomiędzy twym

Sercem i duszą.

Zbliżam się

Do twych ust

Spijając

Każdą myśl

Twej duszy.

* * *

Zmęczone uczucie

Tęsknoty,

Ból egzystencji

Stacza

Mnie w dół.

Serce

Wyrwało się

Z piersi

Chowając się

W twej duszy.

* * *

Niemy krzyk

Twej duszy,

Utopione

W bolesnych łzach

Serce.

Pocałunkiem

Rozpalam twe

Marzenia,

Tuląc

Maleńką iskierkę

Nadziei.

* * *

Zdominuj mnie

Swoim umysłem

Serce niech

Wyrwie się z

Piersi.

Dusza twa

Zerwie

Strachu łańcuchy

Wznosząc się

W górę

Swego istnienia.

Zatańczę z Tobą

Poraz ostatni

Na skraju duszy

W ogniu miłości.

* * *

Chciałbym Ci

Szepnąć

Do twego serca

Jak bardzo

Tęsknię

Za twoją duszą.

Jak łyz samotnie

Tańczą po twarzy,

Jak bardzo

Kocham

Twoje spojrzenia.

* * *

Pożądanie

Mieszka w szafie

Rozmawiając

Z emocjami.

Leży czasem

Na kanapie,

Czasem

W kuchni

Pije kawę.

Czasem

Walczy z uczuciami,

Tremy czasem

Się przestraszy.

Czasem

Chodzi swoją

Drogą,

Ale mieszkać

Woli w szafie.

* * *

I zobaczyłem

Boga

Nie było w nim

Nic

Oprócz ciszy.

I zabiłem go

We śnie.

Dźwigając

Swój krzyż

Sam

Stałem się

Bogiem.

I wyrzekłem się

Wszystkiego

I samego siebie

Kradnąc

Porządek świata …

* * *

Opowiem Ci

O swych uczucicach,

Jak bardzo brak

Mi twego serca,

Opowiem Ci

O tym

Jak bardzo Cię

Kocham

Jak bardzo

Tęsknię po Tobie.

Podaruj mi uśmiech

I swoje myśli

O pocałunku

Nie wspomnę.

Zostanę z Tobą

Do końca świata,

A może jeden

Dzień dłużej.

* * *

Pełna

Destrukcyjnej miłości,

Stęskniona

Swych marzeń.

Ukrywasz się

Pomiędzy strachem

I lękiem.

Uzależniona

Od samotności

Odrzucasz mnie

Zakopując

W grobie

Zlęknionej duszy.

Znalazłem się

Na dnie

Twego serca,

Uwięziony

W wieczności

Twego umysłu.

* * *

Zostaw odpowiedź