Czy jesteś mi przeznaczona
W tym szarym nudnym świecie ?
Dodając barw mej duszy
Jesteś moim szczęściem,
Rozgrzewam zmarznięte serce
Włożone w twe ciepłe ręce.
Okryty twą duszą
Spijam słowa z twych ust
Szukając pomiędzy
Twego uśmiechu.
* * *
Śmierć jest
Słodsza od życia
Gdy samotność
Zagości w twej duszy
A tęsknota sponiewiera
Twój umysł.
Śmierć jest
Lepsza od życia
Gdy twe
Odrzucone serce
Leży pokrwawione,
A iskra nadziei
Gaśnie nagle
W środku nocy.
Obudź się Nemesis
To koniec ….
* * *
Nieśmiertelna twa miłość
O cudownym uśmiechu
Spogląda w głąb
Zwierciadeł mej duszy,
Swym wnikiwym spojrzeniem
Szuka ciepła.
W miłosnym uniesieniu
Drżącą i nie spokojną piersią
Zrywając ostatki wstydu
Wypowiada magiczne zaklęcia …
* * *
W strugach deszczu
Zatańczymy
Mocno wpatrzeni w swe oczy
Wyznając swe obawy …
Wtuleni w swe dusze
Okryci mglistym wspomnieniem
Podążamy w stronę światła,
Jak dwie ćmy
Oddając swe życie
W płomieniach miłości.
* * *
Kilka mało znaczących słów
Łza i drżące dłonie,
Podajesz mi na tacy
Swe obawy i lęki.
Za maską szczęścia
Ukrywasz troski,
A święta twa dusza
Pływająca
W morzu wspomnień
Ogląda się za siebie.
Chociaż szczęście
Puka do twego serca
Nie potrafisz otworzyć …
* * *
Szukam słów naszej melodii
Płynącej prosto z duszy
Ciepłej, pełnej słodyczy
Melodii dwóch serc.
Szukam słów by pokazać
Co do Ciebie czuje
Chociaż czasem ich brak
Ty wiesz …
Ropaczliwie szukam weny
By znaleźć słowa …
Słowa do naszej
Melodii.
* * *
Spoglądam w niebo
Szukam twej gwiazdy
Tej co najmocniej świeci.
Czemu tak tęsknię
Za twoim blaskiem ?
Odpowiedz proszę
Na to pytanie.
Czemu tak bardzo
Myślę o Tobie
O mojej gwieździe
Całymi dniami ?
Błądzę myślami
Po Twojej duszy
Wzdychając
Za wspólnymi chwilami.
* * *
Wczoraj już nie ma
Jutro się nie zdarzy
Dzisiaj są tylko wspomnienia
I pozostałości marzeń.
Brak mi twego serca
Także twojej duszy,
Ten nasz cichy romans
Całkiem się pokruszył.
Łza skapnie na kartkę
Tusz znów się rozmaże
Zamykam oczy …
Znów o Tobie marzę.
Znowu jesteś blisko
Uśmiechem częstujesz
Łapiesz moje dłonie
… Głęboki wdech
Iluzoryczne spojrzenie …
* * *
(…)Odwrócony krzyż
Ciernią obsadzony,
Wspinasz się na
Czterdziesty czwarty stopień
Gdzie narodził się demon …
Uwodząc twą duszę
W zmysłowych przykazaniach,
Uległa mej mowie
Szukasz rozdartej siebie.
W sztucznymi świecie
Stworzonym przez błazna,
Spoglądam w twą
Nagą, grzeszną duszę
Szukając naszego
Wczorajszego raju.
* * *
Zaprowadzę Cię do raju
Chowając
We własnym sercu,
Trzymam twą
Lodowatą dłoń
Oddając ciepło swej duszy.
W twoich cudnych oczach
Szukam gwiazd
Napewno gdzieś są
Tak pięknie błyszczą.
Gdzieś ponad nami
Świszcze wiatr
Śpiewając nam miłosne pieśni.
* * *
A gdybym tak
Umiał czuć
Tak jak naprawdę
Chcesz.
Zabierając Cię
W podróż
Po dalekiej Arkadii
Nie przeszkadza nam
Słońce czy też deszcz,
Wiatr tańczący
We włosach,
I pogardliwy ludzki szept …
Leżymy na górskim zboczu
Patrząc w gwiaździste niebo,
Trzymając
Swe uczucia na smyczy
Z ustami w kagańcu.
* * *
Dotykam twego umysłu
Chcąc złapać
W ciepłą dłoń
Twoje chłodne serce.
Udaję się
W daleką podróż
Krętymi drogami
Twej duszy;
Pragnąc twych ust
Szukam sposobu
By je posiąść
Delikatnie pieszcząc
Twoje zmysły.
* * *
A ja dalej błądzę
Myślami
W twojej duszy
Szukając rozwiązań
Prostując kolejne
Ścieżki twojego serca.
Spoglądam w dal
Widzę niewieście
Twe wdzięki,
Uśmiechające się
Gwiazdy w twych oczach,
Czerwone płatki
Twoich ust
Wołające
O więcej rozkosznych
Chwil.
Drżące twe ciało
Czekające
Na magiczną podróż
W głąb kolejnego
Spełnienia.
* * *
Pewnego dnia
Wszystko będzie miało sens
Ale jeszcze nie teraz,
Chociaż czas
Gra swoją melodię
Nie uciekam.
Jedynie serce i dusza
Połączone
W miłosnym tańcu
Ty i ja
Mali bogowie
Zapomnienia …
* * *
Spotykam Cię
Na miłosnej Golgocie,
Pełną lęku
I koszmarów.
Łapię twą
Drżącą dłoń
Prowadząc
Do naszego raju,
Mocno tulisz się
Pełna obaw
W nadziei
Lepszego jutra.
„Kocham cię
Już dobrze”
Szeptam …
* * *
Wskrzeszam
Twe ciepłe uczucia
Dotykając wnętrza
Zziębniętego serca,
Trzymając twą duszę
Głęboko w kieszeni …
Karmiąc się
Twym uśmiechem
Błądzę nagi
W twej wyobraźni.
Prowadzisz mnie
Krętymi ścieżkami
Uśmiechając się
Do swej duszy.
* * *
Maluję twój obraz
Pędzlem swojej duszy
Spoglądam na Ciebie
I czuję wstyd.
Uśmiechasz się
Do słońca
Łzami swej duszy,
Z księżycem
Na spacer umawiasz się.
Płoniesz z rozkoszy
Zamykasz oczy
Muskasz me usta
(…) Rozpływasz się.
* * *
Cisza, która zabija
I serca gubiące zasięg.
Rozmyślam …
O twej duszy,
W której mrok
Urządził sobie
Zapasy.
Spoglądam
W perłowe
Zapłakane twe oczy (…)
Odwaracasz się
Częstując sztucznym
Uśmiechem
I znikasz
W mrocznej mgle
Swego przeznaczenia.
* * *
Zmęczyłem się szukaniem
Chcę zasnąć
W twych ramionach.
Szukałem cię
W twych oczach,
Szukałem
Między łzami,
Pływając
W twojej duszy
Gdzieś między
Uczuciami.
Trzymałem się
Twej dłoni,
Smakując
Twego ciała.
W zatoce twego
Serca
Gdzieś osiąść
Zapragnąłem.
Z tęsknoty
Znów umieram
I dusza
Z bólu wyje,
To kochać nie przestałem
Z nadzieją w sercu żyje.
* * *
Chciałbym zamienić
W perły deszcz
Obsypać nimi Ciebie.
Co w sercu noszę ?
Dobrze wiesz,
Tęsknotę, żal
Trochę miłości.
Boję się spojrzeć
W twoją twarz
Tak pełną ciepła
I radości,
Choć w twoim sercu
Smutek, strach
Zniknąć we mgle
Ci nie pozwolę.
* * *
Nieprzespana noc
Tysiące myśli
Tęsknota i żal.
Znów jesteś
W mych snach,
Nie sama …
Prowadzisz mnie
Trzymając mą dłoń.
Mleczną drogą
Pośród łez
Skradzionych pocałunków,
Wśród uśmiechów
Miliona gwiazd.
Świat ukradł nam
Czas
W zamian oddając
Trochę miłości.
* * *
Umieram(…)
Umieram z miłości
Bez żalu i złości,
Z tęsknoty do twej czułości
Umieram z miłości,
Wielbiąc ciebie
I twoje krągłości
Umieram z miłości.
Choć brakuje mi
Twojej nagości
… umarłem z miłości.
* * *
Tak sennie
Między nami
I gwiazd już nie widać.
Nadzieja
Dopala się w kącie
Serc naszych nie słychać.
Choć dusza wyrywa się
W twoją stronę
I ciągle szukam
Twego spojrzenia,
Poległem na gruzach
Swego istnienia.
* * *
Padam
Przed tobą
Bogini z południa,
Całując ziemię
Po której stąpasz.
Błagam o więcej
O twoje serce,
Całując twą dusze
Nim się pokruszę.
Tęsknię po cichu
Krzycząc w poduszkę
Napisać to muszę,
Bo się uduszę.
* * *
Masz prawo
Zachować milczenie,
Uwodząc
Na pokuszenie
Myślą i mową
Uczynkiem i sobą.
Dotykasz mej duszy
Czując, że się kruszy
Swym pocałunkiem
Zostawisz samego
Z sumienia rachunkiem.
Uśmiechem obdarzysz
Dotykam twej twarzy,
Patrzę w twe oczy
Gdzie widok uroczy.
Mam małe marzenie
Kochając szalenie
Czekając na Ciebie
Jak na zbawienie.
* * *
Zaznałem ciemności
W grzesznym
Aniołów mieście.
Słyszałem głos,
Stojąc na krańcach
Zlęknionej twej duszy
Spoglądam w głąb
Twego serca
Widząc resztki
Twych uczuć,
Opatulonych
W resztki nadziei.
* * *
Uśmiech rozkoszy
Różany bukiet,
Iwingilując twą bieliznę
Rozbieram cię wzrokiem.
Odarty z emocji
Księżyc
Przygląda się
Naszej podróży
Rozkosznego spełnienia.
* * *
Śpiew nocnych ptaków
Zbudził twe zmysły.
Kąpiesz się
W pełni księżyca,
Pieniąc się
Zapachem błyszczących
Gwiazd.
Opatulona
W mlecznej drogi
Paniuar
Tańczysz …
W zwierciadle
Mych oczu.
* * *
Zabierz mnie
Do domu,
Zmyj smutek
Z mojej twarzy.
Wytrzyj
Tęsknotę z serca
Daj ponieść się
Fantazji.
Uśmiechem
Spraw mi radość,
Weź przytul się
Do duszy.
Powiedz
Magiczne słowa
Bym się już
Nie pokruszył.
* * *
Przestaję rozumieć
Siebie …
Gonitwa myśli
Nie pozwala
Zasnąć.
Błąkam się
Jak mały książę
Pomiędzy twym
Sercem i duszą.
Zbliżam się
Do twych ust
Spijając
Każdą myśl
Twej duszy.
* * *
Zmęczone uczucie
Tęsknoty,
Ból egzystencji
Stacza
Mnie w dół.
Serce
Wyrwało się
Z piersi
Chowając się
W twej duszy.
* * *
Niemy krzyk
Twej duszy,
Utopione
W bolesnych łzach
Serce.
Pocałunkiem
Rozpalam twe
Marzenia,
Tuląc
Maleńką iskierkę
Nadziei.
* * *
Zdominuj mnie
Swoim umysłem
Serce niech
Wyrwie się z
Piersi.
Dusza twa
Zerwie
Strachu łańcuchy
Wznosząc się
W górę
Swego istnienia.
Zatańczę z Tobą
Poraz ostatni
Na skraju duszy
W ogniu miłości.
* * *
Chciałbym Ci
Szepnąć
Do twego serca
Jak bardzo
Tęsknię
Za twoją duszą.
Jak łyz samotnie
Tańczą po twarzy,
Jak bardzo
Kocham
Twoje spojrzenia.
* * *
Pożądanie
Mieszka w szafie
Rozmawiając
Z emocjami.
Leży czasem
Na kanapie,
Czasem
W kuchni
Pije kawę.
Czasem
Walczy z uczuciami,
Tremy czasem
Się przestraszy.
Czasem
Chodzi swoją
Drogą,
Ale mieszkać
Woli w szafie.
* * *
I zobaczyłem
Boga
Nie było w nim
Nic
Oprócz ciszy.
I zabiłem go
We śnie.
Dźwigając
Swój krzyż
Sam
Stałem się
Bogiem.
I wyrzekłem się
Wszystkiego
I samego siebie
Kradnąc
Porządek świata …
* * *
Opowiem Ci
O swych uczucicach,
Jak bardzo brak
Mi twego serca,
Opowiem Ci
O tym
Jak bardzo Cię
Kocham
Jak bardzo
Tęsknię po Tobie.
Podaruj mi uśmiech
I swoje myśli
O pocałunku
Nie wspomnę.
Zostanę z Tobą
Do końca świata,
A może jeden
Dzień dłużej.
* * *
Pełna
Destrukcyjnej miłości,
Stęskniona
Swych marzeń.
Ukrywasz się
Pomiędzy strachem
I lękiem.
Uzależniona
Od samotności
Odrzucasz mnie
Zakopując
W grobie
Zlęknionej duszy.
Znalazłem się
Na dnie
Twego serca,
Uwięziony
W wieczności
Twego umysłu.
* * *

